piątek, 25 sierpnia 2017

Jak zmieniło się moje życie w 2017 roku | 3


Jeżeli przeczytałeś wcześniejsze części, gratuluje, ale to co przeczytasz teraz, zmieni wszystko to, co pisało tam. 
Miłego czytania


Czerwiec 2017
02.06, moje urodziny, wszystkie dziewczyny z klasy zaśpiewały mi na środku boiska szkolnego ''sto lat'' Kupiły mi super prezenty, beka i zabawa, oczywiście nie obeszło się od dokuczania wszystkim i obrabiania innym dupy za plecami, bo yolo, my tu rządzimy.

pare dni później założyłam grupe na messengerze, ja, Marlena i Faustyna
dodałyśmy pełno osób, ogólnie super zabawa
Ale bez obrażania każdego tam też się nie obeszło:)

Mniejsza, jak wiecie
Marlena = Baśka 
Najwięksi wrogowie
Pogodziłam się z Baśką.
dodałam ją na grupe
i bum
Koniec przyjaźni z Marleną.
hah.

Do końca roku szkolnego zakolegowałam się z całą klasą B oraz A, z mojej klasy lubi mnie Judyta, troche Martyna i Hania, dziewczyny, dziękuje wam za wsparcie.

Ostatni tydzień szkoły
Zamówiłam z Judytą Pizze i poszłam po nią na lekcji mówiąc że idę do toalety
Tak, spieprzyłam z lekcji po pizze! Nie żałuje ♥
Zrobiłyśmy dużo ciekawych rzeczy, i okazało się że może być fajnie bez obrażania ludzi
ale zaraz..
dlaczego ja to wcześniej robiłam?
Tak, wiem że będzie wyglądać to jakbym całą winę zwaliła na Marlenę, ale od paru miesięcy ona wszystkich obrażała, a ja co miałam zrobić? To co ona!
Ta, wiem, po co ja jej słuchałam? Nie wiem:)

Zakończenie roku szkolnego minęło spokojnie i bez problemów, czułam się nieswojo ponieważ elita klasowa rzucała we mnie papierkami i wyzywała od kurw, ale z Judytką dawałam rade, to co ona dla mnie zrobiła było wielkie.. Mogła być jedną z lepszych, ale wybrała mnie, mam łzy w oczach jak o tym myśle, serio, uwielbiam ją, wiem że mogę w niej mieć zawsze poparcie i ona we mnie też
mimo sporów, za każdym razem dawałyśmy rade, to jest właśnie PRZYJAŹŃ.

Lipiec 2017

Mocna przyjaźń z Klasą B
Jeszcze mocniejsza z Baśką 
Przepisuje się do 7B
^^
Skrót
^^

W wakacje zaczęłam przyjaźnić się mocno z Basią, w końcu mieszkamy obok siebie, dosłownie, dzieli nas łąka, idziemy do siebie w ciągu nie całej minuty.
Z klasą B tak samo, każdy mnie mocno lubi i szanuje, po jakimś czasie otworzyłam się na nich bardziej i jestem już sobą. Akceptują mnie taką jaką jestem.
Dziękuje wam za to.
Pamiętacie może Jaśka? Chodzi do A, przyjaciel. Wracał tego dnia z obozu piłkarskiego (Nie będzie chodzić z nami do szkoły bo idzie do szkoły piłkarskiej, powodzenia Jasiu!♥)

Jak niektórzy wiedzą, tańcze shuffle, nie profesjonalnie ale bardzo dobrze.
Jasiek dał mi screena jak jego kolega z obozu napisał

''to ta twoja dziewczyna? Gościu, ale ona zajebiście tańczy''

Troche starej mnie zostało

''Nie jestem dziewczyną jaśka debilu''

Prosto z mostu, do typa którego nie znam. Pozdrawiam:))

TYM SPOSOBEM ZDOBYŁAM PRZYJACIELA KTÓRY CHCIAŁ POMÓC MI I WJEBAĆ OSOBĄ KTÓRE MNIE WYZYWAJa CZYLI
PATRYK
DAWID
KACPER - TAK ZERWAŁAMXDDD

Pierwsze spotkanie, wszystko fajnie.

Przyjaźń z tym chłopakiem ciągle się rozwija, tak jak przyjaźń z Basią, ale, do czasu.

W między czasie zakolegowałam się z paroma osobami, kontakt jest po prostu dobry, tyle.

Sierpień 2017

No i tu się zaczyna, kłótnia z tym chłopakiem, urwanie kontaktu, zajebiście.
Z Basią przyjaźnimy się dalej! Kocham ją:3
05.08 - Wyjazd do Bułgarii, to co tam się stało..
Poznałam grupkę niemców, nasz kontakt się rozwinął, ale jednego z nich mocno kraszowałam, bardzo mocno, on też patrzył na mnie  ''takim wzrokiem''.
Dostałam karteczke z jego snapem, ale uznałam że dodam go jak wrócę do polski, niestety znając mnie - zgubiłam ją.
Jedyne co o nim wiem to że mieszka w okolicy Dortmundu, heh.

Tydzień po moim powrocie, dokładnie w niedziele, dowiedziałam się na dniach mojego miasta że, ten chłopak obrabia mi dupe razem z Kacprem, co okazało się nieprawdą bo zadzwoniłam do niego i go zjebałam, nie wiedział totalnie o co chodzi ale pogodziłam się z nim
Na dwa dni
Bo dowiedział się od KOGOŚ że ja na niego nagaduje
Ło te fak
Jedyna osoba z którą o nim rozmawiam to Basia, ale ona nie jest za bardzo towarzyska i nikomu wiem że nic nie powiedziała, poza tym, nie zrobiłaby mi tego, znam ją.

Mniejsza, jest mi mega smutno bo rozpisałam mu się w dość długiej wiadomości a on odpisał tylko
Hipokrytka, tyle.

Przyznam że poryczałam się, ponieważ kilka osób od jakiegoś czasu rozgaduje o mnie różne niestworzone rzeczy, dużo osób się ode mnie odwraca, ale nikt nie powie mi co o mnie mówią oraz kto, no gdybym wiedziała to bym sobie z tymi osobami porozmawiała, ale jeżeli każdy od razu narzuca mi że jestem dwulicową no to, sorry.
Ja, osoba o twardej psychice po tym jak od 4 do 6 klasy byłam gnębiona przez debili klasowych - tak, nie boje się ich tak nazwać bo to prawda;)
Wiem, że mnie i Basi nic nie zniszczy, jak ktoś coś o nas rozgaduje a inni w to wierzą bez zapytania nas czy to prawda, troche przykre, ale uroki naszego miasta
Ha, uroki.. XDD kończe 18 i już mnie tu niema, nie ma tutaj osób którym można zaufać, naprawdę, w nikim nie można mieć wsparcia, trzeba polegać tylko na sobie, chociaż.. Wszędzie już tak jest, największy problem XXI wieku?
Dwulicowość.
Ja wiem, że staram się pomagać ludziom, robić aby wszystko wyszło jak najlepiej, jestem perfekcjonistką, nie uczę się najgorzej.
Każdy w życiu ma gorszy okres, myślę że mój minął
ALE KTO WIE? KTO SIE TEGO WSZYSTKIEGO SPODZIEWAŁ?

Do tego dodam iż przepisuje się do klasy B z kl. C
I każdy z klas A oraz C pisze do mnie czy to prawda, wyje.
A mój nowy wychowawca !Ulubiony nauczyciel! Powiedział że pewne osoby (te, które uprzykrzały mi te 3 klasy w kl. C) są chore psychicznie i nie warto sobie marnować na nie czas. c:
GOAL.

Do tego dodam że riverdale to życie
Mega boje sie iść do nowej klasy, idk czemu boje się W-F XD
Nowa szkoła, znam dużo osób i oni mnie też, ale nie każdy za mną przepada przez pewne osoby które rozgadują na mój temat, ehh..

~~~~~~~~

Przepraszam za chaotyczność, postaram się dodawać posty częściej.
Miłego dnia/nocy! ♥


czwartek, 18 maja 2017

Jak zmieniło się moje życie w 2017 | 2

Hej, witam. Dzisiejszy post jest kontynuacją wcześniejszego posta.
Jeżeli czyta to ktoś ze szkoły, pozdrawiam, być może mamy razem dobre lub złe wspomnienia o których wspomniałam :)

Styczeń 2017
O 00.00 zadzwoniłam z życzeniami do Marleny która spędzała tego sylwestra z Faustyną, ja spędziłam go u Kuzyna i było zajebiście, mam bardzo dobre wspomnienia z tego dnia..

W styczniu gdy kolegowałam się mocno z Marleną i Faustyną, zaczęłam kolegować się z Patrykiem, czego żałuje bo.. wyszło mi to na gorsze, Faustyna się z nim przyjaźniła, dość mocno

Patryk zaczął kolegować się z Kacprem z 6B, nie lubiłam go bo w październiku na wycieczce szkolnej wyzywał mnie i się z nim kłóciłam, nie lubiłam go.
Pewnego dnia gdy Kacper był u nas w klasie, Patryk dał napić mu się swojej fanty i kacper gdy to pił zaczął się śmiać i opluł całą ławkę Marleny i Faustyny, ja i Faustyna, dziewczyny z mocnymi tekstami jedziemy po nim jak ciągnikiem po trawie, on się śmieje i rozmawia dalej z Patrykiem
Marlena wyciera ławkę
Dzwoni dzwonek
Bum
Wszyscy wychodzą z klasy bo idziemy na wf
SZYBKA ZAMIANA ŁAWEK 
Marlena zamieniła oplutą ławkę z ławką Martyny i Vanessy (Vanessa przyjaźniła się z Martyną)

Pewnego tygodnia stycznia (jakoś koniec stycznia) Patryk nie przyszedł do szkoły bo był chory
Nie wchodził na grupę klasową na której pisaliśmy
A gdy wrócił był.. dziwny, naprawde, bardzo dziwny

Luty 2017

Nie wiedząc czemu Patryk się dziwnie nawrócił, my normalnie do niego mówimy, jesteśmy miłe itd, on z czasem też zaczął być miły i tak dalej..

Nadeszły ferie, yay, cieszymy sie, piszemy na grupie i Faustyna wyjeżdża z tekstem (nie pamiętam dokładnie, napisze to o co jej chodziło)

''Julka wpieprzasz się mi i Marlenie w przyjaźń''

Zamurowało mnie, a jeszcze bardziej to, że Patryk to potwierdził..
Napisałam do Marleny że nie chce się jej wpieprzać w przyjaźń, przeprosiłam, załamałam się, ta noc była okropna.. Grupa 6C się rozpadła, wszyscy odeszli, wybuchła kłótnia, osoby nie zamieszane też odeszły bo miały dość tej kłótni... Marlena prosiła żebym jej nie zostawiała bo ona może przyjaźnić się z kim chce i sama wybiera, mówiła że nie wpieprzam jej się w życie, ja wolałam dać sobie spokój, wyszłam z Messengera, poszłam spać o 2 bo płakałam, rano wstałam o 7 i napisałam sms Marlenie, bardzo długiego, ale z przeprosinami, powiedziałam sobie 

Nie, nie strace jej znowu przez Faustyne

Pamiętam jak się ucieszyła.. wybaczyła i od tamtej pory nasze relacje były.. Inne, lepsze.
Jak prawdziwych przyjaciółek, wiedziałam że nie długo będę mieć jej zaufanie, na niczym nie zależało mi w tamtym czasie jak na zdobyciu zaufania Marleny... Kocham ją aww ♥
(Napisze o tym post, jakoś się nakręciłam a to jest tylko 1/5 z tego co się działo)

Wracamy do szkoły, wszyscy już wiedzieli że jesteśmy pogodzone i jest ok (widzieli snapy xD) I było fajnie, Faustyna zakolegowała się z Kacprem, chodziłyśmy do jego klasy po niego żeby spędzać z nim przerwy, był na serio spoko
Ale pewnego dnia to się zmieniło.. Przez Patryka

Marzec 2017

Patryk powiedział nam że lepiej zerwać przyjaźń z Kacprem bo.. jest agresywny(nie jest, dojde do tego, broń boże nie przestawaj czytać w tym momencie)

Nagadał nam na niego tyle rzeczy że w to uwierzyłyśmy, tak, nie znałyśmy go a uwierzyłyśmy w plotki rozpuszane przez tego gnoja.

Po lekcjach umówiłyśmy się z Kacprem obok toalety na dole, Patryk i Rączka (przyjaciele od 1 klasy xd) siedzieli w jednej z kabin gdyby miał się na nas rzucić gdy powiemy mu 
Nie podoba nam się twoje zachowanie wobec innych, jesteś chamski i agresywny
ał, zabolało mnie teraz jak o tym myślę..
Patryk mówił że to cud że się nie rzucił, miałyśmy małe szanse żeby się nie rzucił, ale powiedział że nie rzucił się bo nie znamy się długo i jesteśmy dziewczynami.. taa, fajne bajki :)

Faustyna miała iść z Kacprem na spacer po rynku (chciałam ich spiknąć razem z Marleną), ale nie wyszło bo Faustyna poszła do domu. Z Marleną siedziałam w szatni w szkole i wtedy usłyszałam 2 głosy w mutacji krzyczące 
ELOOOO
Zawał, strach, śmiech
Jasiek z Kacprem przyszli to szkoły bo Jasiek zostawił plecak, i akurat się spotkaliśmy, poszliśmy na spacer, śmiesznie, beka, poznałam troche bardziej Kacpra i od tego dnia zaczęłam z nim pisać, umówiliśmy się aby wyjść po szkole do Galerii na pizze, miałam iść Ja, Kacper, Marlena, Faustyna i Jasiek, ale okazało się że Faustyna nas wystawiła bo idzie z Tomkiem do domu. (O Tomku było troszkę w 1 części)
Marlena powiedziała że musi nam coś powiedzieć

''Julka, Faustyna kazała mi wybierać, ty albo ona. Ja wybrałam ciebie''

UDAŁO SIĘ MI! ZDOBYŁAM JĄ.

Następnego dnia w klasie nagle przestałam być lubiana razem z Marleną, a Faustyna została Guru klasowym razem z Patrykiem
Taa, a kto by inny?
Elita klasowa powstała
Dawid, Judyta, Martyna, Vanessa, Faustyna, Patryk, Rączka

Faustyna siedzi z rączką na jednej lekcji, poszła nakablować coś do wychowawczyni.

Pewnego głupiego dnia, przerwa przed wf-em
Ja i Marlena wzięłyśmy Vanesse aby porozmawiać o tym wszystkim, dlaczego nagle nikt w szkole nas nie lubi? Nawet Jasiek? Ona powiedziała nam coś takiego

Oni o was rozgadują.. Ja mam ich dość, Judyta odkąd jest z Dawidem jest taka chamska i gwiazdorzy, Martyna jest dziwna, a Faustyna rozmawia o was z Patrykiem

Nasze przemyślenia się sprawdziły, dowiedziałam się z Marleną że jest grupa na Instagramie na której o nas piszą, znalazłyśmy tam pare rzeczy o nas, mamy screeny na wszelki wypadek gdyby się coś przydało.

Sobota następnego tygodnia, Marlena powiedziała o wszystkim rodzicom i powiedzieli że nie zostawią tego że jesteśmy obie wyśmiewane. Pojechali do domu Jaśka i.. no dobra, wystarczy że napisze że wszystko ucichło? XD Nauczyciele też nagle zrobili się mili.

Ja trzymałam się z Marleną, Vanessą (Kocham je, dalej się trzymamy!♥) I z Kacprem, wtedy jeszcze dobrym kolegom.. :3

W ostatnim tygodniu marca nie było Kacpra w szkole, na messengerze i nie dawał w ogóle znaku życia więc ja na czele z Vanessą i Marleną chciałyśmy iść pod jego dom, oczywiście mądre my przez pola bo po co iść jak cywilizowany człowiek chodnikiem? Można za budynkami na polach.. I wyszło nam to na dobre, bo spotkałyśmy go na ulicy, przez którą byśmy go nie spotkały idąc chodnikiem, jej, udało się.
Powiedział nam że wszyscy w jego klasie myślą że ma 39 stopni gorączki i leży w łóżku, a tak na prawdę chodzi sobie do sklepu po line (Na prawdę, nie wiem po co mu lina była XDD)
Było bardzo fajnie, śmiesznie, już wtedy wiedziałam że czuje coś do niego, wiedziałam to już od 2 tygodni.

Kwiecień 2017

Początek kwietnia, nikt w klasie nas nie lubi, wyrzutki i smutki, trzymam się z Vanessą i Marleną.
Gdy pewnego razu pisałam z Kacprem na snapie, powiedziałam mu że go kocham, tak miłość ze snapa haha ♥ 13.04.2017, pare dni temu minęła miesięcznica, chociaż miałam moment w którym myślałam że z nim zerwę.

I zbliżam się do tego momentu, wyjazd 6 klas do warszawy ( Jedzie tylko C i B, i 5 dziewczyn z A, ponieważ chłopakom z A zabroniono jechać bo sprawiają problemy)

Jechaliśmy autobusem, ja z Marleną i Vaneską byłyśmy z tyłu, obok nas usiadł Kacper ale ubrał słuchawki i nie chciałam mu przeszkadzać jak słuchał muzyki (mój błąd? Chyba nie ale przeprosiłam bo chłopak całą drogę prawie biedny słuchał muzyki)
Oczywiście dalej nikt nas nie lubi.
W McDonaldzie Kacper przesiadł się jeden fotel do przodu i siedział z Oskarem (Pozdraawiam Oski! :D) Oskar chodzi do naszej klasy i też mnie nie lubił, ale w autobusie zaczęłam z nim rozmawiać i jakoś się zakolegowaliśmy, teraz z nim siedzie w ławce. Kacper był obojętny na mnie przez cały 1 dzień, ignorował mnie.

Gdy dojechaliśmy w końcu po całym dniu do ''hotelu'' w którym mieliśmy spać, zaczęła się walka miedzy dziewczynami o pokoje 3-osobowe, pokoje dziewczyn z naszej klasy zostały podzielone tak:
Byl jeden pokój 5 osobowy, a drugi 2
Vanessa trafiła do pokoju 5 osobowego z Judytą, Martyną i Kają (Kaja jest z kl. B)
A ja zostałam z Marleną, było nam szkoda Vanessy bo została z naszymi wrogami w tym momencie, poszłam do pokoju i zaczęlam się rozpakowywać razem z Marleną, wtedy zapłakana wpadła do naszego pokoju Vaneska i zaczęła się smucić że są chamskie, głupie itd.
NO TO JE WYJAŚNIĆ TRZEBA CO NIE? XD
Lecimy do pokoju z prędkością światła, pukamy
pukamy
i dalej kurde pukamy
I NIC.
Krzyczymy, drzemy ryje, nie ma ich
O te pipska poszły do Dawidka, bo impreze robi
Julcia mądra wywarzyła drzwi z buta i drze się na cały ryj
GDZIE TO SZMACISKO (Chodzi o Judyte)
Wtedy chłopacy mnie wyprowadzili, więc Julcia rebel, pakuje rzeczy które rozpakowała wcześniej i idzie do pokoju Vanessy razem z Marleną, i rozpakowywujemy się tam, postanowiłyśmy, że Judyta ma się wynieść z tego pokoju a my tak będziemy spać. XDD
Judyta wtedy wbija i nie wiedzą dziewczyny co się dzieje, i zaczęłyśmy rozmawiać
Poważnie, na spokojnie.. Wtedy zadzwonił Dawid że Judyta może przyjść na impreze, ale sama bez dziewczyn (mnie, Marleny, Kai, Vanessy i Martyny, ma być sama) a ona wtedy
Ide albo z dziewczynami, albo w ogóle, zastanów się.
Wgniotło mnie. Serio, mój aktualny wróg staje w mojej obronie...
Mega propsy za to zachowanie, serio
Okej, stanęła w naszej obronie, nauczyciele powiedzieli że o 21:30 jest zebranie na dole i obgadanie rzeczy takich jak pobudka, jutrzejszy dzień i cisza nocna której w sumie i tak nikt prawie nie przestrzegał.
Gdy zeszłyśmy na dół usiadłyśmy razem w kupie, przytulone jedna o drugą, czekałyśmy aż wejdą chłopacy i zobaczą nas razem patrzące na nich z minami: ZABIJEMY WAS
Weszli, popatrzyli na nas, poszeptali i usiedli na przeciwko nas, przez całe zebranie miałam kontakt wzrokowy ze swoim chłopakiem z którym byłam pokłócona... chyba? Nie wiem, byliśmy na siebie wściekli, było mi smutno ale.. Judyta się poświęciła więc ja też.

Gdy wróciłyśmy do pokoju Judyty (tam wszystkie siedziałyśmy) nagle zadzwonił Dawid i chciał znowu żeby Judyta przyszła, Judyta mówiła dalej że nie idzie sama
Chciała porozmawiać ze mną sam na sam, okej.
To co mi powiedziała, wbiło mnie w ziemie.
Julka.. wydaje mi się że chcesz rozwalić mój związek z Dawidem.. nie wiem czemu..
Ja nie chciałam rozbić jej związku.. Przecież sama mam chłopaka xD
Zadzwonił Dawid i powiedział 
przyjdziesz sama czy musisz iść z tymi debilkami?
NO WRYŁO NAS
Każda powiedziała takie OOOOOOOO
I Julcia z Marleną rebeliantki, poszły pod ich drzwi i darły ryje, pukały itd. XDD Przyszedł Zielonek (tak go nazwe bo tak xD)

4 klasa, Marlena pokłóciła sie z Panem Zielonkiem, paja do niego nienawiścią do teraz

I chciał pomóc nam tam wejść.. Nie udało się.
Przyszedł nagle mój chłopak (Kacper) i przytulił mnie i pocałował, chciał tym przeprosić za ten dzień. Po tym porozmawiałam z nim na boku i wytłumaczył mi że nie ma sensu sobie zawracać głowy tymi debilami. Ok, odpuściłam i poszłam znowu do pokoju Judyty. Zaczęłyśmy mieć głupawke, rozmawiałyśmy o.. pośladkach Anieli (ZMIENIŁAM IMIE XDD) I beka bo nie lubimy tej dziewczyny, wtedy wbił do nas Zielonek z 2 kolegami i mówią
CISZEEEJ BO BĘDZIECIE MIEĆ PROBLEMY
O ty, zielonek nam pomógł... No okej, ale nic to nie dało
Godzina 23, my znowu rozmawiamy o pośladkach tej osoby i.. wbija nam do pokoju wychowawczyni i mówi:
Ja naprawde nie chce słyszeć tego o czym rozmawiacie, a już usłyszałam.. ciszej dziewczynki, i taki temat.. no po was się nie spodziewałam
I wyszła... Beka przez chwile dalej (ale już cicha beka)
Okej, przejde do momentu w którym poszłam z Marleną do naszego pokoju, poszłyśmy przejść się po hotelu i natknęłam się na Kacpra, poszłyśmy do jego pokoju i rozmawialiśmy wszyscy, był w pokoju z Oskarem (pozdrawiam znowu! :D)
Poszłyśmy o 00:00 do pokoju, i beka do 4, naprawde, drzemy się, hihi haha i tak dalej XD Marlena wstała o 5:30 i zaczęła mnie budzić, budziła mnie do 6:30 bo poszła po Judyte, Kaje, Vanesse, Martyne.. Gdy wpadły do pokoju i zaczęły się drzeć spadłam z łóżka i zaczęłam się wybierać bo o 6:40 trzeba było być na zbiórce na dole.
Omijam pare rzeczy
Omijam omijam
Beka hihi dalej
Dobra, moment przebojowy dla mnie
Kacper powiedział do mnie : Sklej Wary
Ooo jak Judyta mi na niego jechała, kazała zerwać bo dziewczyny się szanuje itd.. Ja chciałam zerwać, ale jednak nie zerwałam. Xd
Gdy wchodziłyśmy do autobusu Kacper przepuścił mnie i Judyte, a przed Marlene i Vanesse się wpieprzył, Marlena go za szmaty do tyłu a Vanessa się drze że dziewczyny się przepuszcza i tym podobne.. XD
W autobusie gdy wracaliśmy z wycieczki chłopacy puszczali z JBL poka bydlaka, poka sowe i takie debilne piosenki, więc my dziewczyny, głośniejsze od najgłośniejszych głośników śpiewamy Shape of you, Shinning star (Gdy udarłyśmy się kocham cię my polish queen wszyscy którzy spali się obudzili podobno xD) Hopeful.. Chłopacy się wkurzyli i wyłączyli swoje piosenki, a my przestałyśmy się drzeć
W pamięci zapadł mi też kontakt wzrokowy z Kacprem pod mcdonaldem, był to wyraz Kocham cię, przepraszam, ale ja byłam zła na niego i dziewczyny napastowały mnie by z nim zerwać, pamiętam że zakolegował się normalnie z Patrykiem znowu... Boli mnie to w sumie do teraz bo wiem co Patryk o nim dalej wygaduje ale nie wiem jak mu o tym powiedzieć.. Heh, nie ważne, gdy o 23:45 dojechaliśmy do naszego miasteczka, zapytałam się dziewczyn o cos, już nie pamiętam, ale odpowiedział Kacper, odpowiedziałam bardzo chamsko.
Dodam że przez całą prawie droge autobusem Kacper patrzył na mnie kątem oka.
Napisał do mnie następnego dnia wieczorem i zapytał czy jestem zła, nie nie nie w ogóle, wszystko jest zajebiście. Przeprosił a ja wybaczyłam Bo kocham tego gnoja ponad życie
Gdy wróciłam do klasy chyba było okej, no.. do teraz.

Maj 2017
Jestem lubiana przez 1 tydzień przez wszystkich, przez 2 też, jest zajebiście, chodzimy wszędzie z naszą paczką dziewczyn do teraz i jest meega :D

13.05.2017 miałam miesięcznice mojego związku
Martyna ma chłopaka którego bardzo kocha, oni bardzo do siebie pasują <3
Dzień temu uderzyłam Dawida w buzie z pięścio-splaszczaka bo obraził moją mame, a ja na to nie pozwalam. W sumie miałabym to gdzieś, ale teraz znowu zaczynają się problemy.. Nikt z A prawie mnie nie lubi, a sytuacja która wydarzyła się wczoraj po szkole, no..
Ide z Marleną ze szkoły, z naprzeciwka idzie Dawid z takim chłopakiem z A z którym się zakolegowałam, mówimy mu hej a on patrzy na nas jak na debilki i mówi Heej?
Ja stanęłam a oni poszli udarłam się do niego DEBILU
a on się odwrócił i sie gapi i dre się
TAK TO DO CIEBIE, BRAWO USŁYSZAŁEŚ
i zaczęłam mu bić brawo XDD
Beka w sumie ale znowu się to dzieje, nastawiają wszystkich przeciwko mnie, ale teraz nie jestem sama, mam dziewczyny w których zawsze mam poparcie i chłopaka który stanie w mojej obronie, jest pare osób na które moge liczyć, będę pisała co dzieje się dalej

~~~~~
Jeżeli przeczytałeś to całe to gratuluje bo pisanie tego zajeło mi pare godzin... Będę walczyć, jest ciężko ale to minie, wierze w to że się uda, zawsze walczyłam i się nie poddaje.

                                              Fourfivesecound ♥

wtorek, 16 maja 2017

Jak zmieniło się moje życie w roku 2017 | 1

Odzyskałam przyjaciółkę, którą straciłam
-Jest to chyba najważniejsza rzecz, bardzo zależy mi na Marlenie, w sumie jej na mnie też, nasza przyjaźń w 2016 miała zawirowania i przez naszą klasę powstawały między nami konflikty - a bardziej przez osoby które chciały odebrać mi Marlenę, i niestety udało im się to, ja zostałam sama, no.. Miałam J. ( nie podam imienia) J lubiała mnie do października, w sumie długa historia, ale napiszę bo moim zdaniem na prawdę głupia i dziecinna, ale zacznę od początku.

 Wrzesień 2016
Początek roku szkolnego! Powrót do przyjaciół i klasy! A nie, sorry, jestem wyrzutkiem, nikt mnie nie lubi oprócz Judyty i Martyny (Ups, już podałam wasze imiona) Klasa podzielona na 2 obozy, ci lepsi i wyrzutki. Judyta i Martyna były lubiane, ale ja nie.

Faustyna (osoba która zabrała mi Marlenę, teraz się z nią koleguje na luzie i jest spoko, ale do tego dojdę) Też lubiana, a jak ona to Marlena też bo.. nie wiem, po prostu ją lubili a mnie nie zbyt..

Po 1 tygodniu zaczęłam z Judytą dokuczać Marlenie mówiąc na nią ''Tumblr'', ponieważ miała taki styl ubierania, zaczęłam być lubiana, ale to dopiero pierwszy tydzień

W drugim tygodniu sprawa z Marleną została wyjaśniona przez naszą wychowawczynie, więc.. mi było mało.

Cofam się do 4 klasy podstawówki, Patryk G. zepsuł mi całą czwartą i pół piątej klasy, wyzywając mnie, nikt mnie nie lubiał, nikt. WSZYSCY cieszyli się kiedy powiedziałam ze łzami w oczach że przepisze się do klasy A. Marlena taka nie była, była jedyną która mi nie dokuczała i była miła.. Tak zaczęła się nasza przyjaźń w połowie 4 klasy.

Okej, wracam do 2 tygodnia szóstej klasy. Ja jestem już lubiana, Dawid K. Wyznaje mi miłość, ja odrzucam, daje friendzone.. 

Było mi mało, w 2 tygodniu zaczęłam zemstę na Patryku G. Wyzywałam go od najgorszych przez 2 tygodnie? Tak, zrobiłam mu to samo co on mi w czwartej klasie i piątej klasie, nie żałuje bo nie lubie go do teraz, mściłabym się dalej, ale nie chce problemów. :)

Dawid nie zaprosił mnie na urodziny, był to 3 tydzień? Tak, 3 tydzień września.. Mówił że jestem chamska dla Patryka i dlatego mnie nie zaprosi, miałam to gdzieś bo i tak miałam zaproszenie na urodziny wujka więc bym nie poszła, nie zrobił mi tym na złość ani nic. 
W 3 tygodniu zaczęłam także rozmawiać z Faustyną i Marleną - z dystansem, ale zaczęłam.

4 tydzień, sprawa z Patrykiem G zostaje wyjaśniona, jego mama wbiła z buta do szkoły i powiedziała że Julcia zła mu dokucza, on chce się przepisać do innej klasy, biedny Patryczek o jejku. Śmiałam się, byłam szczęśliwa że mi się udało, Marlenie też się to spodobało bo strasznie go nie lubiła. Od tego momentu zaczęłyśmy się normalnie kolegować, ja z Marleną, Faustyna była zazdrosna bo Marlena zaczynała spędzać ze mną więcej czasu z każdym dniem.

Pażdziernik 2016

Do tego czasu kontakty moje z Marleną były o wiele lepsze niż wcześniej, kolegowałyśmy się już tak, że ja miałam do niej zaufanie, ona do mnie niestety nie.
Pewnego razu gdy pisałam z Marleną na Messengerze, postanowiłam zrobić dla beki grupe na fb ''Fejmy podstawówki'' I dodałam osoby z 6 klasy, w tym Jaśka i Tomka, oraz pare pasożytów z A.. nie ważne, dojdę do tego.

2 tydzień października, moje kontakty z Marleną są na takim poziomie jak kontakty Marleny z Faustyną, byłam z siebie dumna.

Zaczęłam się kolegować mocno z Jaśkiem, pisaliśmy na grupie, spotykaliśmy się w szkole i beka ogólnie, polubiłam go, z Tomkiem było inaczej, wprost powiedział że mnie nie lubi, zrobiło mi się smutno, ale ja też mu tak powiedziałam, życie. 

3 Tydzień października.. dziewczyny z klasy A, zawsze miłe, kiedyś się przyjaźniłyśmy ale przez wakacje nasze kontakty się pogorszyły i zaczęłyśmy się kolegować. A raczej.. one zaczęły być dziwne, Marlena i Faustyna przestały mówić im nawet ''hej'' na korytarzu szkolnym, ale ja dalej uśmiechnięta się do nich odzywałam, nigdy nie usłyszałam odpowiedzi.. i tak też przez 4 tydzień października.

Listopad 2016

Obok klasy A jest ławka, zaczęłam tam chodzić siedzieć z Marleną i Faustyną, siedziałyśmy tam na każdej przerwie i rozmawiałyśmy z chłopakami z A którzy serio są mega spoko, beka heheszki i tak dalej, działo się coś jeszcze? Nic sobie nie przypominam, chodziłam z Marleną do galerii i siedziałyśmy na schodach rozmawiając co było tego dnia zajebistego, czyli wszystko.. Byłyśmy baardzo lubiane, do czasu..

Grudzień 2016

To samo co w grudniu, nic specialnego, powtórka listopada, jedyną rzecz jaką pamiętam to cyber nastka.. XD Siedziałam z Marleną w szatni i nagrywałam musically, wtedy z prędkością światła do naszej szatni wleciała dziewczyna z A (Nastka) i zaczęła się drzeć czemu ją nagrywam, no okej.. Gdyby wyszło że moja wina - spoko
Ale wszystko spadło na Marlenę i uznano że to ona XD


Koniec 2016! Zaczynamy nowy rok, nowe przygody, nowe czasy! Wszystko się zmieni, na lepsze!

I TAK! JEST LEPIEJ!
Chociaż były momenty w których zwątpiłam..


~~~~~~
Ok, podzielę posta na 2 części ponieważ byłby bardzo długi.. Nie długo pojawi się druga część! Nigdy się nie poddawajcie, walczcie do końca ♥

                                                  Fourfivesecound


środa, 3 maja 2017

Ulubieńcy Tygodnia #1

Cześć, chce zaprosić was do nowej serii pt. Ulubieńcy tygodnia.
Dodałam kiedyś post z tej serii, ale był on tak napisany że wolałam go usunąć by całkowicie się nie skompromitować. :)

FILM TYGODNIA

Szybcy i wściekli 7

Jeżeli ktoś mnie zna, wie że moim ulubionym filmem są Szybcy i Wściekli, kocham całą serie, najbardziej część piątą oraz siódmą. W kwietniu tego roku do kina weszła część ósma, jednak nie pojadę na nią ponieważ wszyscy z mojego grona są zbulwersowani iż film jest tylko z napisami, nie ma dubbingu polskiego.

Zwiastun:


Dla fanów motoryzacji, osób które interesują się autami lub po prostu lubią filmy akcji, polecam bardzo.

PIOSENKA TYGODNIA

Sunrise Avenue - Hollywood Hills

Ja wiem, naprawde wiem że piosenka jest stara, zespół stary ale mam sentyment do tej piosenki, uwielbiam tekst i mam z nią super wspomnienia, na prawdę.



ZDJĘCIE TYGODNIA

Wiem, bekowe, słaba grafika, jakaś godzina i nic nie widać, jest to zdjęcie zrobione w toalecie w naszym pokoju w hotelu(jeżeli można nazwać to hotelem). Na prawdę, jeżeli czyta to ktoś kto był na wycieczce to pozdrawiam, hahah <3


Kocham tą panią <3 

INSPIRACJA TYGODNIA

Broń boże nie promuje tu anoreksji ani pro any, chociaż sama należe do grona pro any, wiem że za pare miesięcy będę żałować ale napisze o tym kiedyś osobny post. Oto zdjęcię które inspiruje mnie od około 2 lat



CYTAT TYGODNIA



~~~~~~~~

Okej, to na tyle w tym poście, mam nadzieje że przypadnie wam do gustu taka seria, będzie ona pojawiała się raz w tygodniu, przynajmniej będę się starać.

                                             FourFiveSecound ♥ 

wtorek, 2 maja 2017

Tulpa

Ja swoją tulpę posiadam od +/- miesiąca, jest to osoba której ufam, mogę się z nią pośmiać, porozmawiać w trudnych chwilach, jednak znaczna część społeczeństwa odbiera tulpę inaczej.

Może zacznijmy od tego o czym myśli kilku z was
Co to w ogóle jest tulpa?

Już objaśniam, tulpa to osoba którą tworzymy z nami, nie istnieje ona na prawdę, widzimy ją tylko i wyłącznie my, nikt inny nie może jej zobaczyć ponieważ istnieje ona tylko w naszej wyobraźni.

Czy tulpa może mi coś zrobić?

Nie:) Tulpa nie może zrobić ci nic ani fizycznie, ani psychicznie ponieważ tulpa to taki kawałek ciebie, nie możesz samemu sobie czegoś zrobić (możesz, ale chodzi mi o to że twoja wyobraźnia nie może ci nic zrobić)
Jeżeli dalej boisz sie tulpy to porównaj to do zabaw z dzieciństwa ze zmyślonym przyjacielem, zrobił ci coś kiedyś? Pobił cię, obraził? Nie, ponieważ to była twoja wyobraźnia. Na takiej zasadzie działa tulpa tylko że ją możesz zobaczyć oraz usłyszeć jej głos w głowie, nie możesz jej natomiast dotknąć.

Czy tulpa może wywołać choroby psychiczne?

Doszłam w końcu do momentu na którym najbardziej mi zależy, czyli tulpa jako choroba psychiczna.
Nie, tulpa to nie jest choroba psychiczna, nie wiem kto to wymyślił, nie wywołuje to żadnej choroby, nie jest to szkodliwe dla zdrowia ani otoczenia.


Jak stworzyć swoją tulpe?

Przyznam, jest to proces czasochłonny bo utworzenie mojej tulpy zajęło mi około 4-6 miesięcy, ale warto, nie wyobrażam sobie w tym momencie życia bez mojej tulpki, okej, od początku. Ja zaczynałam od poradnika ze strony TULPA.CBA, tam wszystko jest dokładnie opisane, ja napisze to w szybkim skrócie.

Początek: Wyczuwanie tulpy w swoim umyśle
Forcering: Rozmowa obu stron
Wizualizacja: Nałożenie wyobrażenia tulpy na rzeczywistość
Dalsze Forcerowanie: dodatkowe umiejętności

                                                         Fourfivesecound ♥

Marzenia...

Cześć 
Wiecie co?
Często zastanawia mnie to, co mnie czeka 
.Czy spełnią się moe mar zenia?
Czy uda mi się osiągnąć swój cel?
Czy może będę robiła coś, co po prostu nigdy mnie nie kręciło jak przeciętna osoba, której niestety nie wyszło.Od zawsze marzę o rzeczach z kosmosu. To jednak nie minęło. Wciąż chcę tego samego, jednak nie mam pojęcia jak się za to zabrać. Może ja się po prostu nie nadaje - nigdy nie wiem, a nie chcę zrobić z siebie głupka przy innych.
Zawsze byłam realistką... a może bardziej pesymistką. Tak, pesymistka to lepsze określenie dla mnie.
Nie wierzę w jakieś wielkie cuda, bo raczej od tak nic się nie udaje. Oczywiście nie jest tak, że zawsze narzekam tylko po prostu mam duże wątpliwości i chwilami tracę wiarę w wiele rzeczy.
Staram się wierzyć, chcę dążyć do celów. Nie jest to jednak takie proste jak sobie to można wyobrazić. 
Lubię tak czasami pogadać z kimś o planach. Może za kilka lat te osoby będą szczęśliwi, a to o czym marzyli stanie się rzeczywistością.

Odkąd nadszedł nowy rok postanowiłam w siebie w końcu uwierzyć. Nie będzie to łatwe, ale myślę, że trochę bardziej się poprawiłam i już aż tak nie narzekam jak kiedyś, bo czasami jest we mnie jednak ta iskierka nadziei. 
Od zawsze chciałam kiedyś chociaż trochę "zaistnieć" na tym świecie. Nie chcę siedzieć kiedyś godzinami w pracy narzekając na brak wolnego czasu, zmęczenie i robienie czegoś na przymus. Czułabym się wtedy dokładnie tak, jakbym chodziła wciąż do szkoły.Bo przecież do szkoły chodzić musisz. Musisz się uczyć, spełniać swoje obowiązki, które zapewne większości z Was nie obchodzą. 
Chcę po prostu robić kiedyś to, co kocham i spełnić swoje marzenia jak każdy by chciał. 

Jeżeli masz marzenia to uważam, że właśnie podstawą jest wiara w siebie, bo bez niej nie ruszysz. 
Mam zamiar coś ze sobą zrobić. Jednak nie teraz. Jeszcze trochę. 
Żyje się tylko raz, więc nie chcę zmarnować swojego życia bezczynnie siedząc i robiąc coś, na co kompletnie nie mam ochoty.
Teraz może nie jest za wesoło, ale wierzę w to, że ten okres minie. Przecież zawsze są złe momenty w życiu. Potem to mija... a raczej powinno minąć.

Chciałabym się Was zapytać co o tym wszystkim sądzicie.
Macie jakieś swoje zdanie na ten temat? Macie jakieś konkretne cele do których dążycie?                    
                                                
                                                                                                    FourFiveSecound ♥

poniedziałek, 1 maja 2017

Witam po długiej przerwie

Hej, jest już 2017 rok, ostatni post dodałam 25 maja 2016 roku, czyli prawie rok temu.
Łał, nie spodziewałabym się że minęło tyle czasu

Co u mnie?
Zmieniło się pare rzeczy, na przykład nie tańczę hip-hopu tylko tańczę cutting shapes/shuffle
Nie urosłam za dużo, 4 centymetry w ciągu roku.
Dalej uwielbiam czytać książki, jednak nie jestem potterhead
Znowu miałam przerwę od gry MovieStarPlanet, ale znowu wróciłam, czyli powtórka sprzed roku.
Nie należę do grona ProAny, ale wracam do tego trybu życia
Uwielbiam oglądać filmy i dalej są dla mnie lepsze od książek.


Wygląda na to że moje życie to ciągła rutyna które ciągnie się co roku tak samo.. chociaż nie, jest parę rzeczy które się zmieniły.

Mam najlepszą przyjaciółkę którą straciłam i walczyłam o nią przez długi czas, udało mi się to
Mam chłopaka za którego oddałabym życie, kocham go najbardziej na świecie
Przestałam słuchać nightcore i zaczełam słuchać trapu
zmieniłam swój styl z kolorowego na czarno biały
Mam swoją paczkę którą uwielbiam ♥

Stałam się bardziej towarzyska, nie siedzę zamknięta w sobie, w 4 scianach i nie licze much w pokoju, wyszłam, znalazłam osoby na których mi zależy i na które moge zawsze liczyć, które po prostu kocham całym sercem i zrobie dla nich wszystko.

Zmieniłam się, na lepsze, w końcu zrozumiałam co jest ważne, nie internet i lajki, tylko to co nas otacza i te osoby które są z nami.

Jeżeli to przeczytałeś to życzę ci miłego dnia, tak po prostu.

                                                           FourFiveSecound 
             
                                                                 ^Nowy podpis