Hej, witam. Dzisiejszy post jest kontynuacją wcześniejszego posta.
Jeżeli czyta to ktoś ze szkoły, pozdrawiam, być może mamy razem dobre lub złe wspomnienia o których wspomniałam :)
Styczeń 2017
O 00.00 zadzwoniłam z życzeniami do Marleny która spędzała tego sylwestra z Faustyną, ja spędziłam go u Kuzyna i było zajebiście, mam bardzo dobre wspomnienia z tego dnia..
W styczniu gdy kolegowałam się mocno z Marleną i Faustyną, zaczęłam kolegować się z Patrykiem, czego żałuje bo.. wyszło mi to na gorsze, Faustyna się z nim przyjaźniła, dość mocno
Patryk zaczął kolegować się z Kacprem z 6B, nie lubiłam go bo w październiku na wycieczce szkolnej wyzywał mnie i się z nim kłóciłam, nie lubiłam go.
Pewnego dnia gdy Kacper był u nas w klasie, Patryk dał napić mu się swojej fanty i kacper gdy to pił zaczął się śmiać i opluł całą ławkę Marleny i Faustyny, ja i Faustyna, dziewczyny z mocnymi tekstami jedziemy po nim jak ciągnikiem po trawie, on się śmieje i rozmawia dalej z Patrykiem
Marlena wyciera ławkę
Dzwoni dzwonek
Bum
Wszyscy wychodzą z klasy bo idziemy na wf
SZYBKA ZAMIANA ŁAWEK
Marlena zamieniła oplutą ławkę z ławką Martyny i Vanessy (Vanessa przyjaźniła się z Martyną)
Pewnego tygodnia stycznia (jakoś koniec stycznia) Patryk nie przyszedł do szkoły bo był chory
Nie wchodził na grupę klasową na której pisaliśmy
A gdy wrócił był.. dziwny, naprawde, bardzo dziwny
Luty 2017
Nie wiedząc czemu Patryk się dziwnie nawrócił, my normalnie do niego mówimy, jesteśmy miłe itd, on z czasem też zaczął być miły i tak dalej..
Nadeszły ferie, yay, cieszymy sie, piszemy na grupie i Faustyna wyjeżdża z tekstem (nie pamiętam dokładnie, napisze to o co jej chodziło)
''Julka wpieprzasz się mi i Marlenie w przyjaźń''
Zamurowało mnie, a jeszcze bardziej to, że Patryk to potwierdził..
Napisałam do Marleny że nie chce się jej wpieprzać w przyjaźń, przeprosiłam, załamałam się, ta noc była okropna.. Grupa 6C się rozpadła, wszyscy odeszli, wybuchła kłótnia, osoby nie zamieszane też odeszły bo miały dość tej kłótni... Marlena prosiła żebym jej nie zostawiała bo ona może przyjaźnić się z kim chce i sama wybiera, mówiła że nie wpieprzam jej się w życie, ja wolałam dać sobie spokój, wyszłam z Messengera, poszłam spać o 2 bo płakałam, rano wstałam o 7 i napisałam sms Marlenie, bardzo długiego, ale z przeprosinami, powiedziałam sobie
Nie, nie strace jej znowu przez Faustyne
Pamiętam jak się ucieszyła.. wybaczyła i od tamtej pory nasze relacje były.. Inne, lepsze.
Jak prawdziwych przyjaciółek, wiedziałam że nie długo będę mieć jej zaufanie, na niczym nie zależało mi w tamtym czasie jak na zdobyciu zaufania Marleny... Kocham ją aww ♥
(Napisze o tym post, jakoś się nakręciłam a to jest tylko 1/5 z tego co się działo)
Wracamy do szkoły, wszyscy już wiedzieli że jesteśmy pogodzone i jest ok (widzieli snapy xD) I było fajnie, Faustyna zakolegowała się z Kacprem, chodziłyśmy do jego klasy po niego żeby spędzać z nim przerwy, był na serio spoko
Ale pewnego dnia to się zmieniło.. Przez Patryka
Marzec 2017
Patryk powiedział nam że lepiej zerwać przyjaźń z Kacprem bo.. jest agresywny(nie jest, dojde do tego, broń boże nie przestawaj czytać w tym momencie)
Nagadał nam na niego tyle rzeczy że w to uwierzyłyśmy, tak, nie znałyśmy go a uwierzyłyśmy w plotki rozpuszane przez tego gnoja.
Po lekcjach umówiłyśmy się z Kacprem obok toalety na dole, Patryk i Rączka (przyjaciele od 1 klasy xd) siedzieli w jednej z kabin gdyby miał się na nas rzucić gdy powiemy mu
Nie podoba nam się twoje zachowanie wobec innych, jesteś chamski i agresywny
ał, zabolało mnie teraz jak o tym myślę..
Patryk mówił że to cud że się nie rzucił, miałyśmy małe szanse żeby się nie rzucił, ale powiedział że nie rzucił się bo nie znamy się długo i jesteśmy dziewczynami.. taa, fajne bajki :)
Faustyna miała iść z Kacprem na spacer po rynku (chciałam ich spiknąć razem z Marleną), ale nie wyszło bo Faustyna poszła do domu. Z Marleną siedziałam w szatni w szkole i wtedy usłyszałam 2 głosy w mutacji krzyczące
ELOOOO
Zawał, strach, śmiech
Jasiek z Kacprem przyszli to szkoły bo Jasiek zostawił plecak, i akurat się spotkaliśmy, poszliśmy na spacer, śmiesznie, beka, poznałam troche bardziej Kacpra i od tego dnia zaczęłam z nim pisać, umówiliśmy się aby wyjść po szkole do Galerii na pizze, miałam iść Ja, Kacper, Marlena, Faustyna i Jasiek, ale okazało się że Faustyna nas wystawiła bo idzie z Tomkiem do domu. (O Tomku było troszkę w 1 części)
Marlena powiedziała że musi nam coś powiedzieć
''Julka, Faustyna kazała mi wybierać, ty albo ona. Ja wybrałam ciebie''
UDAŁO SIĘ MI! ZDOBYŁAM JĄ.
Następnego dnia w klasie nagle przestałam być lubiana razem z Marleną, a Faustyna została Guru klasowym razem z Patrykiem
Taa, a kto by inny?
Elita klasowa powstała
Dawid, Judyta, Martyna, Vanessa, Faustyna, Patryk, Rączka
Faustyna siedzi z rączką na jednej lekcji, poszła nakablować coś do wychowawczyni.
Pewnego głupiego dnia, przerwa przed wf-em
Ja i Marlena wzięłyśmy Vanesse aby porozmawiać o tym wszystkim, dlaczego nagle nikt w szkole nas nie lubi? Nawet Jasiek? Ona powiedziała nam coś takiego
Oni o was rozgadują.. Ja mam ich dość, Judyta odkąd jest z Dawidem jest taka chamska i gwiazdorzy, Martyna jest dziwna, a Faustyna rozmawia o was z Patrykiem
Nasze przemyślenia się sprawdziły, dowiedziałam się z Marleną że jest grupa na Instagramie na której o nas piszą, znalazłyśmy tam pare rzeczy o nas, mamy screeny na wszelki wypadek gdyby się coś przydało.
Sobota następnego tygodnia, Marlena powiedziała o wszystkim rodzicom i powiedzieli że nie zostawią tego że jesteśmy obie wyśmiewane. Pojechali do domu Jaśka i.. no dobra, wystarczy że napisze że wszystko ucichło? XD Nauczyciele też nagle zrobili się mili.
Ja trzymałam się z Marleną, Vanessą (Kocham je, dalej się trzymamy!♥) I z Kacprem, wtedy jeszcze dobrym kolegom.. :3
W ostatnim tygodniu marca nie było Kacpra w szkole, na messengerze i nie dawał w ogóle znaku życia więc ja na czele z Vanessą i Marleną chciałyśmy iść pod jego dom, oczywiście mądre my przez pola bo po co iść jak cywilizowany człowiek chodnikiem? Można za budynkami na polach.. I wyszło nam to na dobre, bo spotkałyśmy go na ulicy, przez którą byśmy go nie spotkały idąc chodnikiem, jej, udało się.
Powiedział nam że wszyscy w jego klasie myślą że ma 39 stopni gorączki i leży w łóżku, a tak na prawdę chodzi sobie do sklepu po line (Na prawdę, nie wiem po co mu lina była XDD)
Było bardzo fajnie, śmiesznie, już wtedy wiedziałam że czuje coś do niego, wiedziałam to już od 2 tygodni.
Kwiecień 2017
Początek kwietnia, nikt w klasie nas nie lubi, wyrzutki i smutki, trzymam się z Vanessą i Marleną.
Gdy pewnego razu pisałam z Kacprem na snapie, powiedziałam mu że go kocham, tak miłość ze snapa haha ♥ 13.04.2017, pare dni temu minęła miesięcznica, chociaż miałam moment w którym myślałam że z nim zerwę.
I zbliżam się do tego momentu, wyjazd 6 klas do warszawy ( Jedzie tylko C i B, i 5 dziewczyn z A, ponieważ chłopakom z A zabroniono jechać bo sprawiają problemy)
Jechaliśmy autobusem, ja z Marleną i Vaneską byłyśmy z tyłu, obok nas usiadł Kacper ale ubrał słuchawki i nie chciałam mu przeszkadzać jak słuchał muzyki (mój błąd? Chyba nie ale przeprosiłam bo chłopak całą drogę prawie biedny słuchał muzyki)
Oczywiście dalej nikt nas nie lubi.
W McDonaldzie Kacper przesiadł się jeden fotel do przodu i siedział z Oskarem (Pozdraawiam Oski! :D) Oskar chodzi do naszej klasy i też mnie nie lubił, ale w autobusie zaczęłam z nim rozmawiać i jakoś się zakolegowaliśmy, teraz z nim siedzie w ławce. Kacper był obojętny na mnie przez cały 1 dzień, ignorował mnie.
Gdy dojechaliśmy w końcu po całym dniu do ''hotelu'' w którym mieliśmy spać, zaczęła się walka miedzy dziewczynami o pokoje 3-osobowe, pokoje dziewczyn z naszej klasy zostały podzielone tak:
Byl jeden pokój 5 osobowy, a drugi 2
Vanessa trafiła do pokoju 5 osobowego z Judytą, Martyną i Kają (Kaja jest z kl. B)
A ja zostałam z Marleną, było nam szkoda Vanessy bo została z naszymi wrogami w tym momencie, poszłam do pokoju i zaczęlam się rozpakowywać razem z Marleną, wtedy zapłakana wpadła do naszego pokoju Vaneska i zaczęła się smucić że są chamskie, głupie itd.
NO TO JE WYJAŚNIĆ TRZEBA CO NIE? XD
Lecimy do pokoju z prędkością światła, pukamy
pukamy
i dalej kurde pukamy
I NIC.
Krzyczymy, drzemy ryje, nie ma ich
O te pipska poszły do Dawidka, bo impreze robi
Julcia mądra wywarzyła drzwi z buta i drze się na cały ryj
GDZIE TO SZMACISKO (Chodzi o Judyte)
Wtedy chłopacy mnie wyprowadzili, więc Julcia rebel, pakuje rzeczy które rozpakowała wcześniej i idzie do pokoju Vanessy razem z Marleną, i rozpakowywujemy się tam, postanowiłyśmy, że Judyta ma się wynieść z tego pokoju a my tak będziemy spać. XDD
Judyta wtedy wbija i nie wiedzą dziewczyny co się dzieje, i zaczęłyśmy rozmawiać
Poważnie, na spokojnie.. Wtedy zadzwonił Dawid że Judyta może przyjść na impreze, ale sama bez dziewczyn (mnie, Marleny, Kai, Vanessy i Martyny, ma być sama) a ona wtedy
Ide albo z dziewczynami, albo w ogóle, zastanów się.
Wgniotło mnie. Serio, mój aktualny wróg staje w mojej obronie...
Mega propsy za to zachowanie, serio
Okej, stanęła w naszej obronie, nauczyciele powiedzieli że o 21:30 jest zebranie na dole i obgadanie rzeczy takich jak pobudka, jutrzejszy dzień i cisza nocna której w sumie i tak nikt prawie nie przestrzegał.
Gdy zeszłyśmy na dół usiadłyśmy razem w kupie, przytulone jedna o drugą, czekałyśmy aż wejdą chłopacy i zobaczą nas razem patrzące na nich z minami: ZABIJEMY WAS
Weszli, popatrzyli na nas, poszeptali i usiedli na przeciwko nas, przez całe zebranie miałam kontakt wzrokowy ze swoim chłopakiem z którym byłam pokłócona... chyba? Nie wiem, byliśmy na siebie wściekli, było mi smutno ale.. Judyta się poświęciła więc ja też.
Gdy wróciłyśmy do pokoju Judyty (tam wszystkie siedziałyśmy) nagle zadzwonił Dawid i chciał znowu żeby Judyta przyszła, Judyta mówiła dalej że nie idzie sama
Chciała porozmawiać ze mną sam na sam, okej.
To co mi powiedziała, wbiło mnie w ziemie.
Julka.. wydaje mi się że chcesz rozwalić mój związek z Dawidem.. nie wiem czemu..
Ja nie chciałam rozbić jej związku.. Przecież sama mam chłopaka xD
Zadzwonił Dawid i powiedział
przyjdziesz sama czy musisz iść z tymi debilkami?
NO WRYŁO NAS
Każda powiedziała takie OOOOOOOO
I Julcia z Marleną rebeliantki, poszły pod ich drzwi i darły ryje, pukały itd. XDD Przyszedł Zielonek (tak go nazwe bo tak xD)
4 klasa, Marlena pokłóciła sie z Panem Zielonkiem, paja do niego nienawiścią do teraz
I chciał pomóc nam tam wejść.. Nie udało się.
Przyszedł nagle mój chłopak (Kacper) i przytulił mnie i pocałował, chciał tym przeprosić za ten dzień. Po tym porozmawiałam z nim na boku i wytłumaczył mi że nie ma sensu sobie zawracać głowy tymi debilami. Ok, odpuściłam i poszłam znowu do pokoju Judyty. Zaczęłyśmy mieć głupawke, rozmawiałyśmy o.. pośladkach Anieli (ZMIENIŁAM IMIE XDD) I beka bo nie lubimy tej dziewczyny, wtedy wbił do nas Zielonek z 2 kolegami i mówią
CISZEEEJ BO BĘDZIECIE MIEĆ PROBLEMY
O ty, zielonek nam pomógł... No okej, ale nic to nie dało
Godzina 23, my znowu rozmawiamy o pośladkach tej osoby i.. wbija nam do pokoju wychowawczyni i mówi:
Ja naprawde nie chce słyszeć tego o czym rozmawiacie, a już usłyszałam.. ciszej dziewczynki, i taki temat.. no po was się nie spodziewałam
I wyszła... Beka przez chwile dalej (ale już cicha beka)
Okej, przejde do momentu w którym poszłam z Marleną do naszego pokoju, poszłyśmy przejść się po hotelu i natknęłam się na Kacpra, poszłyśmy do jego pokoju i rozmawialiśmy wszyscy, był w pokoju z Oskarem (pozdrawiam znowu! :D)
Poszłyśmy o 00:00 do pokoju, i beka do 4, naprawde, drzemy się, hihi haha i tak dalej XD Marlena wstała o 5:30 i zaczęła mnie budzić, budziła mnie do 6:30 bo poszła po Judyte, Kaje, Vanesse, Martyne.. Gdy wpadły do pokoju i zaczęły się drzeć spadłam z łóżka i zaczęłam się wybierać bo o 6:40 trzeba było być na zbiórce na dole.
Omijam pare rzeczy
Omijam omijam
Beka hihi dalej
Dobra, moment przebojowy dla mnie
Kacper powiedział do mnie : Sklej Wary
Ooo jak Judyta mi na niego jechała, kazała zerwać bo dziewczyny się szanuje itd.. Ja chciałam zerwać, ale jednak nie zerwałam. Xd
Gdy wchodziłyśmy do autobusu Kacper przepuścił mnie i Judyte, a przed Marlene i Vanesse się wpieprzył, Marlena go za szmaty do tyłu a Vanessa się drze że dziewczyny się przepuszcza i tym podobne.. XD
W autobusie gdy wracaliśmy z wycieczki chłopacy puszczali z JBL poka bydlaka, poka sowe i takie debilne piosenki, więc my dziewczyny, głośniejsze od najgłośniejszych głośników śpiewamy Shape of you, Shinning star (Gdy udarłyśmy się kocham cię my polish queen wszyscy którzy spali się obudzili podobno xD) Hopeful.. Chłopacy się wkurzyli i wyłączyli swoje piosenki, a my przestałyśmy się drzeć
W pamięci zapadł mi też kontakt wzrokowy z Kacprem pod mcdonaldem, był to wyraz Kocham cię, przepraszam, ale ja byłam zła na niego i dziewczyny napastowały mnie by z nim zerwać, pamiętam że zakolegował się normalnie z Patrykiem znowu... Boli mnie to w sumie do teraz bo wiem co Patryk o nim dalej wygaduje ale nie wiem jak mu o tym powiedzieć.. Heh, nie ważne, gdy o 23:45 dojechaliśmy do naszego miasteczka, zapytałam się dziewczyn o cos, już nie pamiętam, ale odpowiedział Kacper, odpowiedziałam bardzo chamsko.
Dodam że przez całą prawie droge autobusem Kacper patrzył na mnie kątem oka.
Napisał do mnie następnego dnia wieczorem i zapytał czy jestem zła, nie nie nie w ogóle, wszystko jest zajebiście. Przeprosił a ja wybaczyłam Bo kocham tego gnoja ponad życie
Gdy wróciłam do klasy chyba było okej, no.. do teraz.
Maj 2017
Jestem lubiana przez 1 tydzień przez wszystkich, przez 2 też, jest zajebiście, chodzimy wszędzie z naszą paczką dziewczyn do teraz i jest meega :D
13.05.2017 miałam miesięcznice mojego związku
Martyna ma chłopaka którego bardzo kocha, oni bardzo do siebie pasują <3
Dzień temu uderzyłam Dawida w buzie z pięścio-splaszczaka bo obraził moją mame, a ja na to nie pozwalam. W sumie miałabym to gdzieś, ale teraz znowu zaczynają się problemy.. Nikt z A prawie mnie nie lubi, a sytuacja która wydarzyła się wczoraj po szkole, no..
Ide z Marleną ze szkoły, z naprzeciwka idzie Dawid z takim chłopakiem z A z którym się zakolegowałam, mówimy mu hej a on patrzy na nas jak na debilki i mówi Heej?
Ja stanęłam a oni poszli udarłam się do niego DEBILU
a on się odwrócił i sie gapi i dre się
TAK TO DO CIEBIE, BRAWO USŁYSZAŁEŚ
i zaczęłam mu bić brawo XDD
Beka w sumie ale znowu się to dzieje, nastawiają wszystkich przeciwko mnie, ale teraz nie jestem sama, mam dziewczyny w których zawsze mam poparcie i chłopaka który stanie w mojej obronie, jest pare osób na które moge liczyć, będę pisała co dzieje się dalej
~~~~~
Jeżeli przeczytałeś to całe to gratuluje bo pisanie tego zajeło mi pare godzin... Będę walczyć, jest ciężko ale to minie, wierze w to że się uda, zawsze walczyłam i się nie poddaje.
Fourfivesecound ♥